Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
174 posty 472 komentarze

kokos26

kokos26 - „Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”

„Paranoja jest goła”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Poparcie w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego nie przyniosło takiego zainteresowania piosenkarką, na jakie zapewne liczyła, więc dobiegająca sześćdziesiątki rockmenka przypomniała sobie nagle na łamach kierowanego przez Tomasza Lisa tygodnika „Wprost” o wstrząsającym wydarzeniu z młodości. Wyznała w wywiadzie, że była w dzieciństwie molestowana przez księdza.

Jestem taka, jestem taka zmęczona 

Bolą mnie ręce, boli mnie cała głowa

Kto by przypuszczał, że wyśpiewane w 1982 roku przez Korę Jackowską słowa tytułowej piosenki ziszczą się po niemal trzydziestu latach?

Jak wiemy u normalnego szarego człowieka pamięć z wiekiem zaczyna szwankować. Co innego artyści. U nich więdnie ciało, zanika głos, topnieje popularność, ale za to pamięci przybywa z każdym mijającym dniem, miesiącem, rokiem.

Poparcie w wyborach prezydenckich Bronisława Komorowskiego nie przyniosło takiego zainteresowania piosenkarką, na jakie zapewne liczyła, więc dobiegająca sześćdziesiątki rockmenka przypomniała sobie nagle na łamach kierowanego przez Tomasza Lisa tygodnika „Wprost” o wstrząsającym wydarzeniu z młodości. Wyznała w wywiadzie, że była w dzieciństwie molestowana przez księdza.

Oczywiście stało się to w momencie, kiedy trwała kolejna odsłona akcji „księża pedofile”.

W wydanej w 1992 roku swojej biograficznej książce „Podwójna linia życia” artystka wyraźnie o tej traumie nie pamiętała, choć liczyła sobie wtedy zaledwie 41 wiosen i skrupulatnie oraz drobiazgowo opisywała wszystkie ważniejsze epizody swojego ciekawego życia.

Kiedy w 1988 roku luzacka artystka zadebiutowała z krakowskimi Pudelsami nagrywając płytę Bela Pupa, z piosenkami Piotra Marka, lidera grupy Dupa nie przypuszczałem, że to osoba aż tak wrażliwa, a jej dzieciństwo było tak straszne i traumatyczne.

A może idąca zawsze za modą skandalistka chce znowu zwrócić na siebie uwagę i dodała do swojego życiorysu tę historyjkę jak najbardziej na czasie?

Dalej poszło masowe podpisywanie różnych słusznych apeli, listów otwartych i entuzjastyczne przyjęcie powstania Ruchu Poparcia Palikota, swoistej miejskiej Samoobrony, gdzie poziom chamstwa, demagogii, knajactwa i hipokryzji nie ustępował partii Leppera. Wraz ze swoim partnerem Kamilem Sipowiczem stali się wielkomiejskimi odpowiednikami małżeństwa Łyżwińskich.

Posypały się zaproszenia do stacji telewizyjnych i radiowych, a pan Kamil zaczął robić w TV, jako „Hołdys mniejszy”. Jako sześćdziesięcioletnie „dzieci kwiaty” nie wypada im pokazywać się publicznie z łysiejącymi czaszkami, stąd chyba na głowach te wymyślne kapelusze i wylewające się spod nich bujne loki. Owe nakrycia głowy są przytwierdzone tak mocno, że nie zdejmuje się ich ani do hymnu narodowego ani podczas spożywania posiłku w postaci „drugiego śniadania mistrzów”.

Kiedyś zasłużeni, starzy komuniści, którzy stracili stołki lądowali miękko w różnych stworzonych dla nich Światowych Radach Pokoju, gdzie mogli dalej zarabiać na odpowiednio wysoki poziom życia. Przykładem może tu być Józef Cyrankiewicz.

Dziś zasłużone dla salonu III RP podstarzałe „divy” otrzymują pracę siedzącą i stają się jurorami przeróżnych rozrywkowych show w „wiodących” mediach.  Ciekawe czy PFRON dokłada do tych szczególnych stanowisk pracy?

Pani Jackowska dopięła swego, a jej zasługi zostaną sowicie nagrodzone dzięki stacji telewizyjnej pana o kilku nazwiskach, paszportach oraz pseudonimach „Zeg”, „Zegarek” ujawnionych przez IPN.

Jednak czas szybko mija i Pani Kora powinna powoli dopisywać ostatnia zwrotkę do pamiętnego przeboju „Jest już późno, piszę bzdury”,podsumowując swą aktywność po zejściu ze sceny.

 

KOMENTARZE

  • Autor
    Gdyby "zawyła" zamiast tych prowokacji, efekt byłby znaczniejszy......
    Szkoda, że takie zużyte "artystki" robią z siebie na stare lata "szmatki"do zatykania dziur propagandowych przez inne szmaciane dziennikarstwo.
    Prawdę mówiąc to taka "celebrytka" zupełnie pasuje do "namiestnika" Komoruskiego.
    Pozdrawiam.
  • kokos
    A może ona nic nie mówiła, bo zaraziła czymś tego księdza i póki on żył istniała obawa, że coś wygada. No i jak umarł to ona dawaj, na całego wyznania pisać? Nie mogło tak być?
  • @coryllus
    Zdecydowanie mogło.Bo niby czemu właściwie czekała tyle lat z ujawnieniem tego"faktu"?
  • @coryllus
    Prawie pół wieku skrywał te tajemnicę. To się nazywa dyskrecja :)
  • @lem
    Całe szczęście, że są i tacy, którzy potrafią godnie się starzeć
  • @Gosia z Wrocka
    Musiało, bo jak inaczej.
  • @kokos26
    Już w latach 90-tych miałem jej dosyć. Gdyby przestała wtedy śpiewać i bredzić do dzisiaj była by dla mnie jakąs tam legendą. A tak nie pozostało nic. Zwykła głupia szmata.
  • kora na rurze
    Swego czasu , jawiła sie jako obraz buntu , nawet lubiłem niektóre jej piosenki. Obecnie, zeby się utrzymać na topie , tzn przy decydentach z platformy , gotowa jest zatańczyć na rurze. Chyba przy 60 siądce całkiem jej odbiło.
  • Stara Ściera
    Tak podsumował Bartek Kalinowski w swojej piosence Korę.

    http://www.youtube.com/watch?v=OvQeZldzgKk&feature=player_embedded
  • Szkoda...
    Lubiłem ją jak śpiewał.
    Ale już jako człowiek (a zwłaszcza kobieta) nie jest dla mnie autorytetem...
  • @SpiritoLibero, Andy51
    Też lubiłem wiele jej piosenek. Tym bardziej przykro obserwować ten upadek.
  • @coryllus
    "A może ona nic nie mówiła, bo zaraziła czymś tego księdza..."

    Ty coryllus to jesteś w ogóle ciekawy przypadek.
    W sklepie zaglądasz ludziom do wózków a teraz byś zapuścił żurawia do karty chorobowej Kory. Ale nawet nie musisz, bo już wiesz co tam byś znalazł...
  • @kokos26
    ujawnienie tych afer z dzieciństwa Kory to nie tylko chęć ponownego zabłyśnięcia. I czy tylko o względy PO tu chodzi

    Nie wiem, czy wiecie, ale teledysk Kory - "Zabawa w chowanego" był emitowany w największych multipleksach w całym kraju w ubiegłym roku przed premierami kolejnej części sagi "Zmierzch" - cieszącej się rekordową popularnością.
    Primo: do kogo i jaki był skierowany komunikat z teledysku? nietrudno zgadnąć
    Secundo: kto sfinansował taką kampanię? teledysk trwa ponad 3 minuty. Ile kosztuje minuta przed emisją filmu w multipleksie?
    Finansował to ktoś bardzo, bardzo bogaty i z wytyczonymi jasnymi - czy raczej ciemnymi - celami.
  • @BożenaN
    Kora nie jest pierwszą artystką (artystą), którą wykorzystuje się do propagandy.
    No ale cóż... Artyści i ich parcie na szkło...
  • Blad - nie 1988 ale 1978...jesli juz.
    (...)Kiedy w 1988 roku luzacka artystka zadebiutowała z krakowskimi Pudelsami nagrywając płytę Bela Pupa, z piosenkami Piotra Marka, lidera grupy Dupa (...)
  • @Hope Forever
    Płyta Bela Pupa wydana została została przez Polskie Nagrania "Muza" w 1988 roku.
  • Coryllus, kokos26
    Coryllus i Kokos26:

    Wierutne bzdury Panowie prawicie, z zastrzeżeniem szacunku dla Waszego pióra.

    Że Korę wykorzystują obecnie propagandowo, to jedna sprawa. Kobieta trochę się pogubiła chyba.

    Że mogła kiedyś tam być molestowana, to zupełnie inna, i to wg mnie bardzo prawdopodobna historia. Ja tam jej wierzę. Jest to bardzo prawdopodobne, znając dzieciństwo Kory, jej osobowość, jej wrażliwość.

    Kora miała w życiorysie jakiś incydent z domem dziecka, o ile pamiętam. (wychowywała się tam, czy co...)

    Natomiast molestowanie dzieci przez polskich wychowawców, zwłaszcza sierot, nieświadomych niczego dziewcząt w okresie dorastania, w latach 60-80, było częściej niż sporadyczne.

    Jednak występowało ono równie dobrze w szkolnictwie, harcerstwie i kręgu rodzinnym, kościół katolicki nie jest wyjątkiem, nie miał monopolu na molestunek, jak dzisiaj chce to się mu wmówić.

    Krytykujmy polityczną postawę Kory, ale dajmy jej prawo do opowiedzenia tego, co przeżyła. Nie można a priori kwestionować prawdziwości jej słów tylko dlatego, że nie podoba nam się jej poparcie dla PO.

    Księża nie są święci, zapytajmy o to nasze koleżanki, żony, ciotki, kuzynki. Poczytajmy anonimowe portale, na których ludzie zwierzają się z tych spraw. U nas to zjawisko zapewne nie miało skali Irlandii, bo gdyby były masowe przegięcia, to już by to zapewne wyszło na jaw w dobie internetu, ale drobne nadużycia, tak by nie było czego się przyczepić, sadzanie sobie dorastających dziewczynek na kolana po lekcjach katechezy, były na porządku dziennym, sam pamiętam, jak u nas w klasie koleżanki oburzały się na dziwne zwyczaje katechety.

    To, że ktoś o czymś nie napisał w swej autobiografii sprzed dziesięciu lat, nie oznacza, że coś takiego nie miało miejsca.

    Inna sprawa, że przy ocenie ówczesnych "grzeszków" funkcjonariuszy KK należy uwzględnić ówczesną ogólną niską świadomość społeczną dot. spraw seksu. Problem molestowania w Polsce na dobre zaczął być omawiany publicznie gdzieś tak dopiero w latach 90-ych.
  • @Gosia z Wrocka
    milczała tyle lat, ponieważ cierpiała z tego powodu, gdyż to była trauma jej życia. Gdyż kobietą subtelną i delikatną jest...
    A że akurat nastał czas "księży pedofili" i klimat stosowny był, to i się wypowiedziała.
  • @t-rex
    Jakby nie patrzyć to pominięcie tej historii w biografii sprzed 20 lat i wywleczenie tego akurat podczas nagonki na KK i to akurat u Lisa we Wprost to dla mnie dowód raczej braku wiarygodności niż prawdziwości jej wynurzeń. Jak było? To wie dzisiaj chyba tylko Kora.
  • @t-rex
    Ja zaś myślę t-rex, że masz nieco przekrzywiony obraz rzeczywistości. Nawet jeśli ją ktoś molestował to co z tego? Baba ma 60 lat, zrobiła karierę, ma forse i sławę, zasiada w róznych jury i co? Mamy jej współczuć teraz bo raczyła nam ogłosić po 40 latach, że ktoś ją tam molestował? A niby dlaczego?
    Powiem ci coś jeszcze - ludzie naprawdę molestowani i naprawdę upokarzani, a także naprawdę bici milczą i nie opowiadają o tym w telewizji. No chyba, że za bardzo wysokim wynagrodzeniem lub w celu pognębienia swojego dręczyciela znanego z imienia i nazwiska. A tu co mamy? Molestował mnie ksiądz! A może jeszcze robot ją zgwałcił, co? Taki z kosmosu, co razem z załogą G przyleciał? Nie lepsze to od księdza?
  • @kokos26
    "Jak było? To wie dzisiaj chyba tylko Kora."

    Nie możemy odmówić jej prawa do opowiadania o tym. Nawet jeśli konfabuluje, w co ja nie wierzę.

    Bo tylko w ten sposób można wyrugować takie zjawiska.
  • @t-rex
    Co ty T-rex mówisz?! Baba gra na zwyżkę popularności u dzieci, a ty wyskakujesz z twierdzeniem, że dzięki jej wypowiedziom da się wyrugować molestowanie? Weź przestań? Przecież ona sama siię z tego śmieje. Prywatnie pewnie opowiada jak ważne było dla niej to, że ktoś ją "otworzył" w tak młodym wieku, oraz ile spraw dzięki temu mogła sobie ułatwiać. Weź dorośnij w końcu. Ci, którym jest naprawdę przykro milczą t-rex i Ty nie dowiesz się o nich nigdy niczego.
  • @coryllus
    "Nawet jeśli ją ktoś molestował to co z tego?"

    A ja Cię miałem za wrażliwego...

    Tu nie chodzi o współczucie dla Kory, której masz prawo nie lubić, nic mi do tego.

    Tu chodzi o stosunek do negatywnego zjawiska, które jest odpryskiem konserwatywnej obyczajowości, patriarchalnych stosunków społecznych i utrzymującej się do niedawna tabuizacji sfery seksualnej.

    Jeżeli bliskie są nam treści katolickie, powinniśmy pierwsi zadbać o wyrugowanie tych zjawisk z rzeczywistości, tak jak to zrobił Kościół w USA (a raczej sami wierni, bo hierarchia ponoć tuszowała, jak twierdzą niektórzy).

    Zabrakło mi Twego wyraźnego NIE, zwłaszcza Twojego.

    Molestowanie dzieci jest czymś naprawdę niskim. Jako ojciec córki powinieneś też zabrać jednoznaczny głos na ten temat, by ona nie musiała żyć w realiach, w których wychowawca sobie pozwala.

    Chcesz być uważany za jednego z tych, którzy wolą ten niewygodny temat zbyć frazą "to co z tego"?

    "Stay in issue, not in person."
  • @t-rex
    Nie mieszaj do tej propagandy mojej córki dobrze? Tobie się wydaje, że każdy wtręt o molestowaniu to jest okazja do manifestacji swojej wrażliwości. Może Twojej, mojej do tego nie mieszaj i nie oceniaj jej raczej, bo bardzo tego nie lubię. Dyskusja z tą babą jako początek oczyszczania kościoła z pedofilii, niezłe. A jak myślisz czy przy oczyszczaniu kościoła z pedofiili da się jednocześnie przeprowadzić oczyszczanie z agentów, czy to trzeba zrobić dopiero w drugiej kolejności? Powiedz mi jeszcze ile znasz przypadków, konkretnie ile, takiego molestowania przez księży w Polsce. Ile z tych osób poleciało do mediów, jakże przecież przychylnych tego rodzaju sprawom, a także do sądu? A może wierzysz w to, że prowincjonalna katolicka tłuszcza groziła im linczem i dlatego musieli milczeć? T-rex jesteś człowiekiem zbyt długo wychowywanym przez kobiety, nie gniewaj sie bracie, ale to widać. Musisz nad sobą popracować. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    Coryllus
  • @coryllus
    "Baba gra na zwyżkę popularności u dzieci, a ty wyskakujesz z twierdzeniem, że dzięki jej wypowiedziom da się wyrugować molestowanie?"

    Dzięki jej wypowiedziom może i nie, a może tak, nie wiemy tego, ale na pewno zajęcie przez Ciebie jednoznacznego stanowiska wobec problemu zostałoby przez wielu wzięte pod uwagę.

    A Ty piszesz:
    "No to co z tego?"

    Nie rozumiem tego.
    Zło jest złem nawet wtedy, gdy dotyka naszych wrogów politycznych.
  • @t-rex
    Ja w pobliżu pojawi się jakiś prawdziwy "molestator" dzieci zajmę stanowisko, a nawet dwa, bądź spokojny. Nie wcześniej.
  • @t-rex
    Sprawa molestowania wybuchła i umarła śmiercią naturalną. Następnym ruchem był zamieszczony przez Korę i Sipowicza list w Gazecie Wyborczej

    Radze przeczytać, być może drugi raz, i policzyć kłamstwa, podłe insynuacje i ujrzeć kolejną żałosna próbę podłączenia się pod salon III RP.
    Oto twoja "raczej wiarygodna" Kora


    List Kory Jackowskiej i Kamila Sipowicza

    "Katastrofa smoleńska w rekordowym tempie została przekształcona przez polityków i kapłanów w nowy mit wolnej Polski. Nikt dotychczas jednoznacznie i bez obłudnej poprawności politycznej nie poddał w wątpliwość jakość kamienia węgielnego tego mitu. Odważył się jeden polityk – Janusz Palikot. Spotyka go w tej chwili kara ze strony kolegów i wrogów z własnej partii. Powstała ponadpartyjna grupa Oburzonych, z których część chce pewnie zrobić na tym małą polityczną karierkę, a część wyrównać rachunki z niewygodnym i wyrazistym politykiem. Nawet jeden lewicowy polityk, który dotychczas wyglądał na dosyć rozsądnego, po wypowiedzi Palikota miał cały zepsuty dzień, a gdy dojdzie do władzy pewnie po lewicowemu odda Kościołowi tak mu potrzebne kilkaset hektarów.

    Żyliśmy w komunie i nikt nam nie zabronił myśleć zatem i dziś możemy zrobić użytek z mózgu. Stawiamy tylko kilka logicznie nasuwających się pytań. Po pierwsze: skoro wizyta Prezydenta w Katyniu była tak ważna, to dlaczego spóźnił się on na lotnisko warszawskie 25 minut ? A właśnie te 25 minut mogło ocalić życie 96 ludzi. Po drugie: część z otoczenia Prezydenta twierdzi w kuluarach, że przed wylotem Prezydent zorganizował przyjęcie dla przyjaciół. Przyjęcie to przeciągnęło się do wczesnych godzin rannych. Po trzecie: kilka minut przed lądowaniem prezydent rozmawiał z Bratem, z Bratem dla którego to przecież wykonał zadanie i został Prezydentem. Może Brat doradził mu, żeby lądować, mimo mgły i chyba nie najlepszej opinii o technice lotniskowej w mieście leżącym na rubieżach osłabłego imperium. Czy nie należałoby udostępnić cały zapis tej rozmowy opinii publicznej. Już teraz po wyborach, żeby nie twierdzono, że jest to chwyt wyborczy. Są to pytania, które miliony Polaków sobie stawiają, podejrzewamy, że także część tych popierających Brata. Jeżeli na te pytania odpowiedź byłaby twierdząca, to Prezydent rzeczywiście mógł przez swoją lekkomyślność a także sarmacką brawurę być współwinny tej katastrofy.

    Śmierć Prezydenta i 95 innych osób to tragedia. Czy jednak tragedia czyni z jej ofiary bohatera narodowego. Zarzuca się Palikotowi, że źle mówi o zmarłych, bo o zmarłych się źle w Polsce nie mówi. Nic złego o Bierucie, Gomułce, o Piłsudskim, Moczarze, Gierku i innych szlachetnych zmarłych.

    W rekordowym tempie Brat przekonał dostojnika kościelnego arcybiskupa Dziwisza, aby parę prezydencką pogrzebać na królewskim Wawelu. Arcybiskup Dziwisz, mimo wielkich zasług dla Jana Pawła II nie jest wzorem rozsądku. To on „zabezpieczył” papieża przed wiedzą o grzesznym życiu założyciela Legionów Chrystusa Degollado, który przez lata gwałcił własnego synka oraz miał setki stosunków z dziećmi. Sprawa Degollado jak na razie hamuje w Watykanie proces beatyfikacji naszego papieża.

    W czasie kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego rozdawano obrazki prezydenckiej pary. Na smoleńskim micie zbudował powrót do wielkiej polityki - Brat. Nie słyszeliśmy jednak, żeby ktoś z 8 milionów ludzi, którzy głosowali na niego zadał dwa proste pytania: o czym rozmawiali bracia przed katastrofa oraz drugie, które samo się narzuca: dlaczego Brat nie wziął w obronę Bratowej, gdy wielebny ojciec Tadeusz nazwał ją "czarownicą".

    Poza tym jak można czarownicę pochować na Wawelu ? Czy mamy dwa Kościoły katolickie w Polsce, w którym jedną i tę samą osobę jeden dostojnik nazywa czarownicą o drugi organizuje jej królewski pogrzeb ?

    Bardzo wielu Polaków o tej tragedii przeplatającej się z ponurą polityczna farsą myśli i rozmawia. Przez elitę społeczeństwa, wybranych demokratycznie polityków jest ona w cyniczny sposób instrumentalizowana i cynicznie wykorzystywana do walki o władzę. Najbardziej cyniczna jest w tej chwili nowa siła na polskiej arenie politycznej: Partia Oburzonych Na Palikota (PONP). Ona wreszcie jednoznacznie zakończyła wojnę polsko-polską".



    Kora i Kamil Sipowicz
  • @castillon
    Życie erotyczne dorosłej kobiety jest tylko i wyłącznie jej własną sprawą. Nawet jeśli nie podoba mi się, że niektórzy idą w ilość, uprawiają zawody, robiąc z własnego tyłka garaż na wynajem na jedną dobę, to przecież w ten sposób nie naruszają obowiązującego prawa.

    Seks między dwoma dorosłymi osobami nie powinien nas interesować.

    Natomiast seksualne nadużywanie dziecka przez osobę dorosłą - i owszem.

    Nie ma to żadnego logicznego związku między prowadzeniem się Kory a faktem, że w młodości czy tam dzieciństwie mogła być molestowana. Niektórzy molestowani się zamykają w sobie, także w sferze erotycznej, inni próbują te przeżycia zatuszować intensywnością i ilością.

    Musimy założyć, że Kora mówi prawdę.
  • @castillon
    Mi jest łatwiej wziąć w obronę Korę, bo uwielbiam jej piosenki.

    Być może była na siłę lansowana w latach 80-tych (wg mnie nie), ale ja się autentycznie rozkochiwałem w "Wielkiej majówce", "Lucioli', "Its a simple story" czy tam "Szarych mirażach". Być może mój gust jest niski i plebsowy - ale tak już jest.

    potrafię jednoczesnie zachwycać się i tekstami Coryllusa, i piosenkami Kory. Jak widać, można.

    A "Szał niebieskich ciał" to dla mnie esencja rockowego piękna. Nie twierdzę, że to jest sztuka najwyższych lotów, bo to tylko rock. Ale naprawdę dobry rock, być może głównie dzięki talentowi Jackowskiego, greckiego emigranta ostatnimi laty.

    Dlatego za te wszystkie wzruszenia, których z jej strony doznałem, czuję się w obowiązku trzymać jej stronę.

    A że niektórzy księża potrafili molestować, to chyba wszyscy wiedzą.

    Mimo aktualnych trendów politycznych trzeba trzymać poziom i krytykować ZJAWISKO, nawet jeśli spotkało ono nielubianą przez wielu Korę.
  • @t-rex
    T-rex to nie jest dyskusja o molestowaniu tylko o świadomym wprowadzaniu w błąd opinii publicznej.
  • @kokos26, coryllus
    Stosunek Kory do katastrofy smoleńskiej a jej przeżycia w dzieciństwie to dwie różne rzeczy.

    Nie dostrzegacie tego, Panowie, czy specjalnie prowokujecie???

    Kwestionując postawę polityczną Jaruzelskiego za PRL-u też nie kwestionujemy, że podczas wywózki na Sybir jemu i jego rodzinie musiało być ciężko... ojciec jego chyba nawet stamtąd nie wrócił.

    Podobnym przypadkiem jest Roman Polański. Przecież krytykując jego zachowanie z kalifornijskich lat 70-tych i gwałt-niegwałt na tej nastolatce, nie kwestionujemy jego prawdomówności, gdy opowiada o przeżyciach wojennych i traumie holokaustu.

    Nie jest teraz najlepszy politycznie moment do wyciągania takich rzeczy, to fakt.

    Ale dlaczego zakładać, że Kora kłamie??? Bo prowadziła aktywne życie seksualne??? Wolno jej!!!

    A nawet jeśli kłamie z tym molestowaniem, bo tego nie jesteśmy w stanie sprawdzić, to i tak trzeba jednoznacznie przyznać jej rację, ze molestowanie jest czymś bardzo niefajnym.
  • @castillon
    Ja nie mam absolutnie pojęcia, jaka Kora jest od tej prawdziwej strony. Być może jest tak, jak mówisz.

    Mnie Kora powaliła swoim głosem, gdy miałem lat 11, i niech tak już zostanie.

    Nawet jeśli byłaby niczym chorągiewka na wietrze i zmieniała poglądy częściej, niż partnerów seksualnych, to i tak ma prawo mówić o swoich trudnych przeżyciach z dzieciństwa. Każdy ma prawo o tym mówić.

    Musimy się "wznieść" ponad naszą niechęć do Kory, musimy w jej miejsce postawić nasze córki, byśmy zrozumieli, jak bardzo złym zjawiskiem jest molestowanie seksualne. Nawet gdyby miało ono być zjawiskiem jednorazowym.

    Może gdyby Jerzy Urban ogłosił publicznie, że miał incydent w Kalkucie z Matką Teresą, która go molestowała, to bym wyśmiał tę sytuację, bo nie spełnia minimum życiowego prawdopodobieństwa.

    Ale nie tutaj.
    Przeżycia Kory z dzieciństwa są dla mnie na wskroś prawdziwe.
    A przynajmniej prawdopodobne.
  • @t-rex
    Uwielbiałem jak śpiewała i słucham niektórych piosenek do dziś.Jeżeli ktoś jest niewiarygodny w jednej sprawie to twierdzenie, że w innej jest wiarygodny na 100% to naiwność.

    Ona stanęła po stronie kłamstwa. Zawoalowanych sugestii, że prezydent był po alkoholu, spóźnił się i przez to zginęło 96 osób. Ten list to porażka małego i podłego człowieka, który dla rozgłosu i korzyści posunie się do wszystkiego. Dlatego jej nie wierzę bo włącza się zawsze kiedy może na tym wypłynąć. To niestety zdechła płynąca z prądem ryba.
  • @coryllus
    "T-rex to nie jest dyskusja o molestowaniu tylko o świadomym wprowadzaniu w błąd opinii publicznej."

    Dlaczego o wprowadzaniu w błąd opinii publicznej? Że niby księża nie molestowali dziewczynek??? Weź nie żartuj... zobacz jakie były społeczne korzenie prowincjonalnych wikarych w czasach PRL-u.

    Większość z nich to zacni kapłani, ale nie wszyscy. Trzeba rzecz nazwać po imieniu, a nie udawać, że to wszystko to komunistyczna propaganda.

    Propagandą jest próba przypisania kościołowi MONOPOLU na molestunek.

    Natomiast nie można odmówić pojedynczej osobie (Korze) prawa do opowiedzenia o swoich traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa.

    Molestowanie jako zjawisko w realiach lat 50-90, BYŁO FAKTEM.

    Nawet jeśli Kora kłamie, to jest to kłamstwo o znamionach życiowego prawdopodobieństwa. Dlatego trzeba jej wyznania potraktować poważnie, a nie zbywać je jej postawą wobec Smoleńska.
  • @t-rex
    Czy przy każdej okazji kiedy jakaś taka pańcia zechce wyjawić coś ze swoich wspomnień mam zabierać głos w sprawach moralności? Opisywałem w salonie swego czasu niejakiego Unterwegera. Ten to miał dopiero trudne dzieciństwo, matka dziwka, ojca brak, dziadek alkoholik. Nic tylko współczuć. On też sobie współczuł, tak mocno, że zamordował kilkanaście kobiet z tej traumy dziecięcej. I co? Mam brać pod uwagę te jego przezycia ciężkie, czy nie? Weź się T-rex uspokój i złap pion. Myśląc w ten sposób odbierasz sobie możliwość dyskutowania z manipulantami i oszustami. Powiedzą coś o swoich nieszczęściach żeby odwrócić Twoją uwagę i koniec. Będziesz im współczuł, bo to ci zrobi dobrze na brzuch, czy tak? przypomnij sobie sprawę Oleksego, jak mu wszyscy współczuli i pomyśl o Kaczyńskim jak go gnoją. Pewnie dlatego, że nie miał ciężkiego dzieciństwa.
  • @t-rex
    Dawaj przykłady tego molestowania, śmiało.
  • @kokos26
    Smoleńsk a molestowanie seksualne to są dwie różne rzeczy.

    Weźmy taki przykład.

    Czy siedzący w pudle bandyta, pisząc zza kratek list do stęsknionej kochanki, w którym opowiada, jak to ktoś w dzieciństwie ukradł mu rower darowany mu na komunię, KŁAMIE?

    niekoniecznie.

    Owszem, więzień może tę historię opowiadać w celu pozyskania przychylności kochanki, wzbudzenia w jej litości względem siebie czy po prostu po to, by najbliższe widzenie było znów tak samo namiętne jak ostatnie, bo tego ponoć najbardziej w ciupie facetom brakuje, ale nie zmienia to w niczym faktu, że KRADZIEŻE ROWERÓW JAK SIĘ ZDARZAŁY, tak nadal się ZDARZAJĄ.

    Sam fakt, że jest bandytą, nie musi automatycznie podważać jego wiarygodności.

    Nawet jak Kora i Hołdys niebawem w mediach opowiedzą, jak to w dzieciństwie skradziono rowery, to i tak w niczym nie zmieni to skali tego zjawiska.

    Podobnie jest z molestowaniem. Tutaj dodatkowym utrudnieniem jest to, że każdy bez problemu pójdzie na policję zgłosić kradzież roweru, a mało z mieszkańców prowincjonalnej dziury, w której ksiądz to najwyższe guru, wyższe nawet od wójta, pójdzie na policję ze skargą na wikarego.
  • @t-rex
    Dla mnie wiarygodny jest ktoś kto mówi prawdę nawet wbrew modom i trendom. Ktoś kto włącza się z premedytacją w kłamliwą nagonkę wiarygodny nie jest.
    I niech taki ktoś się nie dziwi, że kiedy opowie z okazji kolejnej nagonki, że molestował go ksiądz to sporo ludzi po prostu mu nie uwierzy.
    Oczywiście znajdzie się zawsze grupka naiwnych
  • @coryllus
    Poza jedną sytuacją, gdy stetryczały profesor na uczelni próbował mnie, pięknego ponętnego głodnego wiedzy dwudziestolatka, chwycić za kolano w uczelnianej cafejce, jakoś uniknąłem molestunków.

    Dotykowe incydenty z dzieciństwa, kiedy to z koleżanką z przedszkola w krzakach bawiłem się w doktora, pomińmy, bo to było obopólne molestowanie, he he.... które zresztą całkiem miło wspominam. Niedawno zresztą spotkałem ją na ulicy, i uśmiechnęliśmy się mimowolnie do siebie;-)

    No ale tam była równowaga stron zagwarantowana. Oboje mieliśmy niecałe 5 lat i działo się to za obopólnym przyzwoleniem i pod czujnym okiem pani przedszkolanki.

    To ty, Coryllusie, utraciłeś tutaj pion.
    Linia polityczna Cię zwiodła na manowce.

    Molestowanie JEST faktem, i Kościół jako pierwszy zaczął się z niego rozliczać. Co akurat bardzo dobrze o tej instytucji świadczy.
  • @t-rex
    No to podaj przykład jakiegoś faktu molestowania przez księdza. Skoro jest to faktem, to chyba jakieś ślady po tych faktach poza zeznaniami Jackowskiej zostają. Nie?
  • @ AUTOR
    Piękne zdjęcie, co może stara baba ze sobą zrobić.

    Prawdopodobnie - gdyby sie Korcia wybrała do Stanów z paszportem ze zdjęciem z 1998 roku - to by jej nie przepuścili.

    ona przestaje być do siebie podobna ;-))
  • @Gosia z Wrocka
    Bo czekała aż sie klimat medialny zrobi. Przeciez "ujawniła" tę swoją słodziutka tajemnicę akurat chwile po awanturach z pedofilią księży w USA i Irlandii, akurat w czasie gdy przez kolejne kraje w Jewropie przetaczały się skandale.

    No i wyczuła kase nosem. I dawaj, jak to ją macał ksiunc w dzieciństwie.
  • @SpiritoLibero
    Oj tam, oj tam. Pewnie niejedna grzybice miała po kolejnych "przygodach".

    Dziwi cię to?

    Przeciez to rockmeńska mać na całego.
  • @t-rex
    Jakby ją jakis ksiądz macał, to piosenkę o tym napisałaby jeszcze za komuny - klimat sprzyjał, a jeszcze jakiś talon od tow. sekretarza by sie znalazł.

    Ale nie, czekała, aż w mediach powstanie odpowiedni klimat po obrzydliwych - tu się zgodze - wyczynach chłopców z ferajny abp Shawa w Bostonie i aferach w Irlandii plus paru innych krajach europejskich.
  • @Molier
    Dokładnie.
  • @coryllus
    Za-a-a-ha-a-ło-ło... nie mogę! ło-ga-ga Dżi!!!

    Haha, dobre!

    Musze tego poszukac w necie. Ty a pamietasz ten zegarek jednego z bohaterów, który przemieniał jakiegoś grata w taki super myśliwiec?

    Ja w zerówce miałem na balu przebierańców maskę ZOLTARA ;-)))
  • @kokos26
    Za ten list napluł bym tej burej suce pod nogi, gdybym ją spotkał na żywo. Dosłownie.
  • @coryllus
    Zostają, niestety, zostają. W psychice zostają.

    Ale nie mnie o to pytaj, lecz molestowanych kobiet.

    Jako chłopiec byłem przygruby i nieurodziwy i życie oszczędziło mi takich wrażeń ze strony wychowawców i księży. Zresztą większość molestowania ma ponoć charakter heteroseksualny.

    Ale znam te fakty z opowieści naprawdę bliskiej mi swego czasu osoby i nie mam podstaw, by nie wierzyć opowiadającej. A nie mam upoważnienia od byłych kochanek, by opowiadać tutaj z imionami i nazwiskami i podaniem nazwy parafii. Zresztą po ożenku kontakty mi się pourywały...

    Zgadzam się natomiast z tym, co piszesz, że większość ofiar nie chce o tym mówić. Bo to sprawy niewygodne.
    Co nie znaczy, że one nie istnieją.
  • @MisQot
    Zoltar był kobietą, nie zapominaj o tym.
  • @kokos26
    Czy sądzisz, że ze strony księży w Polsce nie było w przeszłości przejawów molestowania?

    Otóż były.
    A skoro były, to trzeba o tym mówić.

    Tak samo jak trzeba mówić o molestowaniu w rodzinach, na koloniach, w harcerstwie, na lekcjach w-fu, w szkołach muzycznych, na zajęciach sportowych, ze strony korepetytorów, lekarzy, starszych kuzynów, wujków, pociotków itp.

    Zło jest złem, i tyle.
  • @MisQot
    a pamiętasz magiczne słowo:

    "TRANSFORMACJA", po którym rakieta zmieniała się w ognistego ptaka?

    ???

    A Kijopa z jego najwymyślniejszymi machinami do przebijania się przez skorupę ziemską, skały i wodę???

    Dżi fors... dzięki za przypomnienie obrazów dzieciństwa.
  • @t-rex
    Zjawisko molestowania istnieje i jest obrzydliwe - zgoda.
    Na przestrzeni wieków zdarzało się też, że ktoś niszczył cudzą własność lub sabotował pewne działania. W pewnych czasach nazwano to szkodnictwem i nagle się okazało, że tych szkodników jest do licha i trochę. I jak można było w to nie wierzyć, skoro nawet wyroki sądów to potwierdzały i to często po przyznaniu się oskarżonego do szkodnictwa.
    Słyszałem niedawno, że ponad 50% spraw rozwodowych toczy się równolegle do sprawy o molestowanie dzieci, którą założyło jedno z współmałżonków drugiemu. Myślę, że ten odsetek będzie rósł, ale ja bym nie wnioskował z niego o powszechności zjawiska. I na to wszystko wyskakuje babina, której się nagle przypomniało, co się zdarzyło pół wieku temu. O czym tu gadać?!
  • @Mr.White
    Przypomniało jej się "bo zupa była za słona".
  • @coryllus
    To jest właśnie ten kierunek. Następnym razem jakaś babina powie: "w lutym 1954 roku zatrułam się śledziem z beczki" i sobie tu pogadamy, bo choć ja lubię śledzie, to jednak będzie mi trudno zaprzeczyć, że są słone i - co tu ukrywać - śmierdzą.
  • @t-rex
    Tirex, ale powiedz mi właściwie czy wy tutaj dyskutujecie O MOLESTOWANIU czy o Korze opowiadającej o JEJ rzekomym molestowaniu.

    Bo ty człecze właściwie zmieniasz temat. I spychasz gadułę w stronę tego, że Coryllus i reszta NIE SĄ PRZECIWNI molestowaniu seksualnemu.

    Robisz niezły miszmasz.

    Niełądnie ;-)
  • @Mr.White
    Powie; śledziem z beczki kupionym w Toruniu i mrugnie przy tytm okiem i już wszystko będzie jasne.
  • @coryllus
    OBOJNAKIEM! powstałym z połączenia dwóch zarodków ludzkich.

    ;-)
  • @t-rex
    A tego nie pamiętam niestety... Ty chyba jestes starszy rocznik niz 76 ;-)

    BO ja to w czarnobiałym telwizorze oglądałem jak miałem 5-6 latek... wiadomo ile isę pamięta
  • @MisQot
    No żartujesz, to był podstawowy motyw w tym filmie; transformacja! I się statek zamieniał w ognistego ptaka. W każdym odcinku to było.
  • @coryllus
    Ja zapamiętałem bajerancki zegarek, do któego bohater krzyczał chyba właśnie TRANSFORMACJA, potem błyskało i się robił taki super hiper myśliwiec.

    Człecze, miałem max. PIĘĆ lat ;-) Z mojej pani w zerówce zapamiętałem imię Jola i dłuuugi blong warkocz.

    ;-)
  • Witam Kokos26
    Właściwie to sam miałbym do napisania parę słów do pani Olgi bo trochę mnie to już mierzi! Pani Olga "była molestowana", to było już wiadomo (?) po którymś tam teledysku, nieźle zrobionym, przyznaję, ale nic poza tym. Nie chciałbym obrażać więc się powstrzymam, być może przez wzgląd na jakąś przeszłość i być może na dawnych wspólnych znajomych. Moja propozycja jest taka ( dla pani Olgi): więcej śpiewać ewentualnie reklamować jakieś kosmetyki... dalej nie napiszę.
    Karuzela i parada słoni.
    Pozdrawiam
  • @Zibi50
    No to hicior manamy :)!!!
    a je będę piosnkę tę...
    Super!
    Pozdrawiam
  • @MisQot
    "Tirex, ale powiedz mi właściwie czy wy tutaj dyskutujecie O MOLESTOWANIU czy o Korze opowiadającej o JEJ rzekomym molestowaniu."

    Właśnie o tym, że za żadne Chiny nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć, czy to, co Kora opowiada, jest wymysłem gwiazdy, która najlepsze lata ma za sobą i próbuje załapać się na choćby ostatnie resztki popularności, czy też mamy do czynienia z faktycznym "comming out" kobiety, która coś tam od losu wycierpiała.

    Bo nie jesteśmy.

    Więc musimy pogodzić się z tym, że Kora coś takiego mówi i zostawmy ten temat, a nie posądzajmy jej o roznoszenie chorób wenerycznych wśród księży, bo w ten sposób zrównujemy się z tymi, którzy temat chcą zamieść pod dywan i umyć rączki.
  • @kokos26
    Słusznie Bartek Kalinowski śpiewał... zawodniczka mocno zrytą korę ma... Pozdrawiam.
  • @t-rex
    Uważam że się naćpała i będąc pod wpływem coś się jej porypało.
  • Wobec prawa
    Ależ proszę bardzo - od przestępstw jest sąd i prokuratura, tam można dochodzić swoich praw jako ofiara przestępstwa - nie w TVN; no chyba że wypowiedź w mediach była poprzedzona zgłoszeniem sprawy do prokuratora - w co szczerze wątpię. Jedynie wniosek do prokuratora o ściganie sprawy upoważnia do publicznego jej nagłaśniania - inaczej skoro nie ma sprawy - to nie ma o czym mówić. Nie osądzajmy pochopnie - może tę kobietę rzeczywiście ktoś skrzywdził.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej