Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
174 posty 472 komentarze

kokos26

kokos26 - „Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”

"Lalek", ostatni partyzant RP

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Znalazł się zdrajca, który przy pomocy radzieckiego urządzenia podsłuchowego liliput postanowił za trzy tysiące ówczesnych złotych wydać na śmierć ostatniego walczącego partyzanta Rzeczpospolitej Józefa Franczaka ps. Lalek.

 Jest noc z 20 na 21 października 1963 roku. Historycznie rzecz ujmując dzieje się to kwadrans temu.

Półtora roku wcześniej odbył się pierwszy koncert niebiesko-czarnych. Tego roku olbrzymią popularność zdobywa zespół The Beatles wydając dwie płyty Please Please Me i With The Beatles.

Tegoż 1963 roku szczęśliwie wróciła na Ziemię Walentyna Tierieszkowa po 48 okrążeniach naszego globu. Dwa lata temu powrócił w glorii chwały na Ziemię Jurij Gagarin, pierwszy człowiek kosmonauta.

Pierwsze pokolenie powojenne osiąga dorosłość. Druga wojna światowa wydaje się być daleką przeszłością. Dzieci w szkołach czytają lekturę „O człowieku, który się kulom nie kłaniał”.Podziwiają bohaterskiego generała „Waltera”, Karola Świerczewskiego, tego samego, który wraz z bolszewicką armią w 1920 roku zabijał polskich obrońców ojczyzny.

Na Kremlu już od 10 lat zasiada Nikita Chruszczow zastąpiwszy ojca narodów Stalina. W Polsce rządzi niepodzielnie Polska Zjednoczona Partia Robotnicza z Władysławem Gomułką na czele. Nie ma już Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, jest za to Służba Bezpieczeństwa i oddziały ZOMO.

Właśnie tej nocy z 20 na 21 października trwa tajna operacja tych służb. Czego może ona dotyczyć niemal dwadzieścia lat po wojnie? Co spowodowało, że kilkuset osobowy oddział służb specjalnych komunistycznego państwa dotarł potajemnie nocą do małej lubelskiej wsi Stary Majdan?

Powodem jest jeden człowiek.

Znalazł się zdrajca, który przy pomocy radzieckiego urządzenia podsłuchowego liliput postanowił za trzy tysiące ówczesnych złotych wydać na śmierć ostatniego walczącego partyzanta Rzeczpospolitej Józefa Franczaka ps. Lalek.

Imię i nazwisko kapusia ustalił niedawno lubelski oddział IPN. Zachowało się również pokwitowanie odbioru tych trzydziestu srebrników. Był to członek rodziny niedoszłej żony Józefa Franczaka. Niedoszłej, gdyż żaden ksiądz nie chciał udzielić im ślubu bądź to z tchórzostwa bądź z obawy przed esbecką prowokacją.

Dotychczas hańba i posądzenie niesłusznie dotykało niewinnej rodziny, mieszkańców tej właśnie wioski, u których często Lalek się ukrywał.

Zorientowawszy się w zasadzce Józef Franczak nie poddał się. Podczas próby wymknięcia się ostrzeliwał esbeków. Zginął przeszyty serią z karabinu maszynowego. Według raportu umierał około dwóch minut. W aktach znajduje się nawet zdjęcie zabitego ostatniego partyzanta RP z widocznymi na piersiach śladami postrzałów.

Swoją walkę o wolną Polskę rozpoczął w 1939 roku w wieku 21 lat zaś zakończył bohaterską śmiercią po 24 latach mając lat 45. Był żołnierzem zgrupowania cichociemnego Hieronima Dekutowskiego „Zapory”. Po śmierci swego dowódcy w 1949 roku nie złożył broni i jak wielu innych z tego oddziału walczył jeszcze w czasach tak dla nas nieodległych.

4 marca 1957 r. poległ ostatni partyzant na Białostocczyźnie, ppor. Stanisław Marchewka "Ryba" z WiN. W aktach IPN zachowała się notatka oficera SB mówiąca o tym, że leśny bunkier "bandyty" udekorowany był obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Dopiero w lutym 1959 r. schwytano Michała Krupę ps. "Wierzba", a w 1961 roku Andrzeja Kiszkę „Dęba”.

Ostatni polski partyzant ,Józef Franczak jako zawodowy podoficer dostał się w 1939 roku do rosyjskiej niewoli, z której brawurowo zbiegł. Po powrocie do domu zaangażował się natychmiast w podziemną walkę.

W 1944 roku ujawnił się chcąc wstąpić do drugiej armii Wojska Polskiego. Skierowano go do obozu internowania w Kąkolewnicy. Właśnie nieopodal tej miejscowości stacjonował sąd polowy, w którym masowo wyroki śmierci podpisywał człowiek, który się kulom nie kłaniał, wiecznie zataczający się alkoholik w polskim mundurze niejaki gen. Karol Świerczewski. Zwłoki zamordowanych, co wykazała ekshumacja w 1990 roku, grzebano potajemnie w Uroczysku Baran.

Wtedy to „Lalek” poprzysiągł walkę z komunistami do samej śmierci. Po ucieczce z Kąkolewnicy powrócił do partyzanckiej walki kontynuując ją jeszcze 19 lat.

Mieliśmy po odzyskaniu niepodległości hasła grubej kreski, wybierzmy przyszłość. Zapomniano jednak chyba celowo o pięknej przeszłości i wielkich prawie nieznanych bohaterach.

Na próżno do niedawna było szukać jakiegokolwiek pomnika ostatniego polskiego partyzanta. Nie ma ulicy jego imienia, placu, ronda czy nawet niewielkiego klombu. Młodzież w szkołach nie ma zielonego pojęcia, że jeszcze w latach sześćdziesiątych byli tacy, którzy nie pogodzili się z komunistycznym zniewoleniem i walczyli z bronią w ręku.

Żaden Polski filmowiec nie sięgnął do życiorysu Józefa Franczaka, choć jego życie i walka to temat wymarzony na scenariusz filmowy.

Polska po 1989 roku zapomniała o swoich bohaterach. Zapomniała, gdyż zajęta była czczeniem i szybką produkcją nowych autorytetów i wzorów do naśladowania, do których postać „Lalka” i jemu podobnych nijak nie pasowała.

KOMENTARZE

  • III RP ma swoje autorytety:
    michnik, kuroń, szymborska, mazowiecki i wielu innych zasłużonych, wybitnych socjalistów ...
  • WSPANIAŁY ARTYKUŁ O OSTATNIM PARTZANCIE RP !
    CZEŚĆ PAMIĘCI BOHATERSKIEGO SIERŻANTA WOJSKA POLSKIEGO

    JÓZEFA FRANCZAKA "LALKA", KTÓRY ZGINĄŁ W WALCE Z

    KOMUNISTYCZNYMI BANDYTAMI PACHOŁKAMI SOWIETÓW.


    17 marca 2008 r. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński
    nadał pośmiertnie Józefowi Franczakowi ps. "Lalek" Krzyż Komandorski
    z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
  • @Zbigniew-Grzymski 01:01:01
    Cześ Lechowi Kaczyńskiemu, za to, jak wiele zrobił dla pamięci o polskich patriotach
  • LALEK .
    CHWALA WSZYSTKIM BOHATERM ZA WALKE O WOLNA POLSKE-CZESC ICH PAMIECI.
  • My pamiętamy!
    "Polska po 1989 roku zapomniała o swoich bohaterach. Zapomniała, gdyż zajęta była czczeniem i szybką produkcją nowych autorytetów i wzorów do naśladowania, do których postać „Lalka” i jemu podobnych nijak nie pasowała."
    ---------------------------------
    Twierdzę, że po 1989 r. mamy "RP dwa i pół", czyli PRL przebrany dla niepoznaki w kostium niepodległej Drugiej RP (przekazanie insygniów władzy przez prez. Kaczorowskiemu Wałęsie na Zamku).
    Ta RP 2/1 ma swoich bohaterów i ich czci. Dla niej polscy patrioci bohaterami nie są. Pod jej ochroną są dawni ubeko/esbecy (ordery, wysokie emerytury), sędziowie oprawcy, "bohaterowie" z Hiszpanii tzw. dąbrowszczacy. Żołnierze Niepodległej natomiast w pogardzie (pomnika bolszewikom pod Ossowem nie postawiłby przecież polski polski prezydent, a "bul" postawił).
    Na procesie kierownictwa KPN w sądzie powiedziałem, że Ojczyzna, Rzeczpospolita jest naszą matką, ale PRL nią nie jest, to macocha matkę udająca. Sąd wówczas nawet specjalnie nie protestował.
    Wg mnie RP po 1989 r. to siostra tej macochy PRL, tylko ta ma trochę lepsze przebranie bo więcej ubrania zwędziła naszej matce Ojczyźnie.
    ...........................................
    Polska Niepodległa o Nich pamięta, skoro i my pamiętamy'
    Sierżant Józef Franczak poległa na Polu Chwały
    Cześć pamięci Żołnierza Niepodległej!
    Chwała Bohaterom!

    Romuald Szeremietiew
  • @
    Rodzinie wydali ciało bez głowy.Jego spreparowana czaszka prawdopodobnie służy jako bezimienny eksponat .
    Zsowietyzowanie społeczeństwa było już wtedy tak wysokie że nad jego pojmaniem pracowały setki TW i funkcjonariuszy
  • bratanek ojca żony
    Stanisław Mazur zakapował.Chwała poległym.
  • Zamiast dyskutować z różnymi Skalskim, Blumsztajnami
    czy innym tałatajstwem ubecko-żydowskim to może lepiej pomścić naszych Bohaterów, Żołnierzy Niezłomnych. Można to zrobić w proporcji ustanowionej przez praktycznych Niemców: 100 potomków na naszego jednego Wyklętego? (Za "Lalka" przynajmniej 500)
  • żołnierze wyklęci
    w 1953 roku zmarł turturowany w więzieniach ubowskich ,zaszczepiony śmiertelną dawką trucizny i pozornie wypuszczony na wolność- pułkownik Franciszek Faix-limanowski.Po kilkunastu dniach" wolności ",po cięzkiej operacji-zmarł
    To tez był sposób na pozbycie się człowieka- oficera Armii Krajowej niezłomnego żołnierza walczącego w obu wojnach światowych
    I też w pamięci narodu zaginąl bez śladu.
  • Licencjonowani poeci, licencjonowani pisarze, licencjonowani
    filmowcy - bez złudzeń.

    http://alfabet.nowyekran.pl/post/52136,poeci-pisarze-i-towarzysze

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej