Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
174 posty 472 komentarze

kokos26

kokos26 - „Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”

Czy tylko zdrajcy boją się prawdy?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dlaczego w medialny cień odsuwacie przed każdymi wyborami Antoniego Macierewicza? Prawda źle się sprzedaje i może zaszkodzić wyborczemu zwycięstwu, a biblijne „Tak Tak; Nie Nie” to dzisiaj obciach powodujący spadek w sondażach?

 

 

 

„Miałem bardzo ciekawą rozmowę z J. M. Rymkiewiczem, który – w dużym stopniu słusznie – mówił mi, że należy odejść od podziałów lewica−prawica w Polsce. A zastąpić je innym podziałem: obóz niepodległościowy kontra zdrajcy. Cóż, coś w tym jest…”– napisał na swoim blogu Ryszard Czarnecki.

Sprawił mi tym „bohaterskim” „Cóż, coś w tym jest…”, i w „dużym stopniu słusznie”, wielką satysfakcję.

Na początek dobre i tyle.

Od lat już sądzę i nieustannie piszę o tym, że pierwszym celem środowisk patriotycznych i niepodległościowych powinno być dopadnięcie, a następnie przykładne ukaranie zdrajców narodu bez żadnych już „grubych kresek”, „dawania szans poprawy” czy „okazji do refleksji i zmiany postaw”.

Polacy po latach deprawujących, anty-pedagogicznych seansów polegających na apoteozie zdrady i zdrajców, potrzebują w końcu takiej zbiorowej i prawdziwej, wstrząsającej lekcji wychowawczej, która przywróci etyczno-moralny ład w narodzie oraz powrót do właściwego i zapomnianego, dzięki zabiegom salonu zdrajców, pojmowania dewizy Bóg Honor Ojczyzna.

Każdy na własne oczy i uszy powinien zobaczyć i usłyszeć, czym się kończy zdrada własnej ojczyzny i narodu. Jeżeli w kimś za mało lub w ogóle nie ma patriotyzmu, a tym samym zrozumienia dla surowego i przykładnego karania zdrajców ojczyzny to wystarczyć powinien mu po takiej lekcji wychowawczej, zimny dreszcz i zwykły ludzki strach na samą myśl, czym taka zdrada się kończy.

14 lutego obchodziliśmy kolejną rocznicę powstania Armii Krajowej i jest to wspaniały przykład tego, że w obliczu wielkiego zagrożenia i dramatu, jedynym wspólnym celem spychającym na bok wszystkie inne sprawy jest pokonanie wroga i odzyskanie wolności.

Czy ktoś wtedy myślał o złagodzeniu nieco języka opisującego okupanta by pozyskać dla Armii Krajowej jakieś wyimaginowane centrum? Czy trwał spór o to czy polskiemu patriocie wypada lub nie, udzielać się w niemieckiej gadzinówce, Nowy Kurier Warszawski, albo angażować się w teatrach nadzorowanych przez wroga.

Takich rozterek wśród przytłaczającej większości społeczeństwa nie było dzięki dwóm dekadom prawdziwej państwowości, która postawiła na patriotyczne wychowanie młodzieży.

Czy można sobie w ogóle wyobrazić, by w dwudziestoleciu międzywojennym, jakaś banda wynarodowionych renegatów w wielkie państwowe święto zorganizowała kontr-uroczystości i ryczała bezkarnie „Dymać Orła Białego”?. Nie przychodziło to do głowy nawet zdrajcom z KPP, będącym na sowieckim żołdzie gdyż wiedzieli doskonale, że taki występ byłby ich ostatnim, po czym rozniesiono by ich bezlitośnie na kopach bez zbędnych dyskusji i wysłuchiwania głupich tłumaczeń oraz pokrętnego objaśniania tego „artystycznego” języka wyrazu.

Ma stuprocentowa rację J.M. Rymkiewicz. Dzielić się na prawicę, lewicę, centrum czy liberałów można dopiero wówczas, kiedy odzyska się wolność i surowo ukarze zdrajców.

Problem dzisiaj jednak jest taki, że wielu ludzi doskonale zdaje sobie z tego sprawę, lecz sparaliżowani poprawnością polityczną boi się publicznie i przed kamerami tę „oczywistą oczywistość” wyartykułować.

Działa na nich każdorazowo organizowana przy takich próbach, odstraszająca akcja salonowych, medialnych sił szybkiego reagowania, jak na przykład ta przeprowadzona przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu za słuszne usytuowanie owych renegatów i zaprzańców po stronie ZOMO.

Mnie ten strach i paraliż sporej części prawicowych polityków i publicystów martwi, bo skoro ktoś boi się wprost mówić, w czym rzecz, to trudno oczekiwać od niego szczerej determinacji i odwagi w walce o Polskę.

Na własne życzenie spora część rodaków nosi od lat ten założony im kaganiec plus knebel, zestaw obowiązkowy, zaordynowany przez terrorystów od poprawności politycznej i nawet do głowy im nie przyjdzie powiedzieć głośno i publicznie tego, co powiedział w rozmowie z posłem Czarneckim, J.M. Rymkiewicz.

To udawanie, że toczy się spór między jakąś lewica, prawicą, a liberałami, albo popychanie pierdół o ścierających się różnych, równoprawnych i konkurencyjnych wizjach Polski to zwykłe oszustwo i teatr, który przynajmniej mnie kojarzy się z dyskusją i sporem o Polskę miedzy Kulczykiem i sowieckim szpiegiem Ałganowem w wiedeńskiej restauracji, albo rozmową kelnera Janusza Kaczmarka z „największym płatnikiem”, Ryszardem Krauze, na ostatnim piętrze hotelu Marriott.

Jeżeli część opozycji paraliżuje strach przed publicznym mówieniem całej prawdy i nazywaniem zagrożeń naszej ojczyzny po imieniu to, co dopiero by było, jeżeli jakimś cudem stalibyśmy się nagle rzeczywiście wolnym krajem? Trudno przypuszczać, że ni stąd ni z owąd rozwiązałby się worek z odwagą.

Jeżeli ONI nie mają skrupułów by za Smoleńsk kłamliwie obarczać poległych to, dlaczego MY boimy się w studio TVP, Polsatu czy TVN24 powiedzieć śmiało i otwarcie, że jesteśmy przekonani, że doszło do spisku, zamachu i potwornej zbrodni. Która hipoteza od samego początku była i jest bardziej wiarygodna?

Dlaczego w medialny cień odsuwacie przed każdymi wyborami Antoniego Macierewicza?

Prawda źle się sprzedaje i może zaszkodzić wyborczemu zwycięstwu, a biblijne „Tak Tak; Nie Nie” to dzisiaj obciach powodujący spadek w sondażach?

Wizerunkowo niekorzystnie wypada w III RP człowiek bez skazy, który nigdy nie zawiódł, nie skłamał, nie przestraszył się i nie poszedł na zgniłe kompromisy?

Po co komuś zwycięstwo osiągnięte dzięki trzymaniu światła pod korcem, kiedy powinno ono być na świeczniku i rozjaśniać polską izbę wszystkim rodakom?

Tylko głoszenie odważnie całej prawdy może zapoczątkować odzyskiwanie Polski, a co najważniejsze umożliwi nam policzenie własnych, tych rzeczywiście naostrzonych i gotowych do cięcia szabel.

Nie ma niczego głupszego niż uczestniczenie w wojnie i prowadzeniu działań na zasadach narzuconych przez wroga, czyli świadomej rezygnacji na jego sugestie z używania najgroźniejszej naszej broni, czyli mówienia odważnie całej prawdy.

Może już czas opozycjo na odkurzenie i przyswojenie sobie słów księdza Jerzego Popiełuszki oraz wcielenie ich w życie, nie tylko w kontaktach między sobą czy na spotkaniach z sympatykami, ale także w rozmowach z Moniką Olejnik i tymi wszystkimi Kuźniarami, Durczokami, Knapikami, Morozowskimi i Lisami, jeżeli już zdecydowaliście się tam chodzić?

Jeżeli na głoszenie prawdy decydują się nieliczni to wtedy spotyka ich los księdza Jerzego. Kiedy prawda jest odważnie głoszone przez tłumy, ONI staną się bezradni i bezbronni.

„Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie świadectwa na zewnątrz, to przyznawanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą.

Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu, na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności.

Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu.

Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, gdyby ta większość nie zapominała, co było dla niej prawdą jeszcze przed niespełna rokiem, stalibyśmy się narodem wolnym duchowo już teraz. A wolność zewnętrzna czy polityczna musiałaby przyjść prędzej czy później, jako konsekwencja tej wolności ducha i wierności prawdzie.

Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku. Lęk rodzi się przecież z zagrożenia. Lękamy się, że grozi nam cierpienie, utrata jakiegoś dobra, utrata wolności, zdrowia czy stanowiska. I wtedy działamy wbrew sumieniu, które jest przecież miernikiem prawdy. Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: "Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a nic więcej uczynić nie mogą."

Jerzy Popiełuszko, 30 października 1982 roku

Artykuł opublikowany w tygodniku Warszawska Gazeta

P.S. Jednym słowem wracam na nE

KOMENTARZE

  • :)
    Witam po powrocie! :)
  • Anna Zofia
    Witam ponownie :)
    i pozdrawiam
  • @kokos26 23:10:42
    Witam. Nie odbierz Kokosie tego źle, but I've missed you :)
  • @mustrum 23:11:41
    :) Odbieram to typowo po męsku
    Uścisk dłoni
  • Hm.
    Akurat dziś - po tej kolejnej nagonce na portal?
  • @grazss 23:20:43
    To właśnie najlepszy moment by nawiedzić celnika :))

    Pozdrawiam
  • :-)))
    W pięknym stylu!

    Pozdrawiam!
  • @DelfInn 23:39:23
    Dzięki i uścisk prawicy :)
  • @kokos26 23:42:52
    Witaj - znowu :-))
  • @kokos26 23:27:36
    "To właśnie najlepszy moment by nawiedzić celnika :))"
    -----
    Szacun!
    :)
  • "Dzielić się na prawicę, lewicę, centrum czy liberałów można dopiero wówczas, kiedy odzyska się wolność
    Ma rację Rymkiewiczm że ukaranie zdrajców jest sprawą pierwszorzędną. Tylko.. pytanie kto miałby to uczynić? Kto ma taką władzę? Kto zasługuje na takie zaufanie?.. skoro wciąż jesteśmy pod butem Moskwy.


    "Ma stuprocentowa rację J.M. Rymkiewicz. Dzielić się na prawicę, lewicę, centrum czy liberałów można dopiero wówczas, kiedy odzyska się wolność i surowo ukarze zdrajców."

    Spór na lewicę i prawię.. oczywiście tę prawdziwą.. nie koncesjonowaną ma sens bo prawica to prawda a lewica to kłamstwo i oszustwo. Udział lewicy we władzy gwarantem braku lustracji i karania kogokolwiek... gwarantem trwania układu.


    "To udawanie, że toczy się spór między jakąś lewica, prawicą, a liberałami, albo popychanie pierdół o ścierających się różnych, równoprawnych i konkurencyjnych wizjach Polski to zwykłe oszustwo i teatr"

    Oczywiście.. każda ze stron "sporów" jest starannie dobrana według kryteriów sowieckich.
  • Celny tekst
    Pozdrawiam
  • Autor
    "..P.S. Jednym słowem wracam na nE.."

    Ura, ura,ura !!!! Pzdr ;)
  • paradoks PRL-bis - ci, którzy powinni na zmianach ustrojowych najwięcej stracić, w sumie najwięcej zyskali.
    ~~~

    Eksterminacja polskich elit patriotycznych przez sowiecko-komunistycznych bandytów
    Od lat 1944/1945 rządzili nami z sowieckiego nadania przedwojenni i wojenni komuniści ‚ czyli zbrodniarze, którzy prowadzili zbrodniczą działalność przeciwko II PR, a następnie w podziemiu zwalczali organizacje niepodległościowe, przy zastosowaniu najbardziej niegodziwych metod (na przykład we współpracy z Niemcami!). O własne zbrodnie oskarżali zaś bezwstydnie największych polskich bohaterów, ludzi o nieposzlakowanej przeszłości, skazując ich (lub mordując w śledztwach) pod zarzutem szpiegostwa, zdrady, antysemityzmu.


    Najlepsi polscy bohaterowie wymordowani przez komunistycznych bandytów
    Tak zginęli m.in. gen. August Emil Fieldorf, rtm. Witold Pilecki, por. Jan Rodowicz "Anoda" i tysiące innych. Wymordowano tych, którzy stanowili resztki elity Narodu - straciliśmy ją bezpowrotnie w wyniku represji i ludobójczej polityki niemieckiej, sowieckiej, a po zakończeniu działań wojennych rodzimi (i nasłani ze Wschodu) komuniści dopełnili dzieła zniszczenia.


    Wymordowano tych, którzy stanowili resztki elity Narodu - straciliśmy ją bezpowrotnie w wyniku represji i ludobójczej polityki niemieckiej, sowieckiej, a po zakończeniu działań wojennych rodzimi (i nasłani ze Wschodu) komuniści dopełnili dzieła zniszczenia. Ile było ofiar zbrodniczej działalności komunistów w Polsce w latach 1944-1956? Kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy? Tego do dziś nie wie nikt. Badania z tego zakresu były przecież w Polsce Ludowej zakazane, fałszowano wszelkie informacje, zacierano ślady, niszczono groby, ukrywano lub preparowano dokumenty.


    Tak zwany awans społeczny dla sowieckich bandytów* i bolszewickich agentów
    Ktoś jednak zajął miejsce tych ludzi. Tak zwany awans społeczny zapełnił wolne miejsca w administracji państwowej, wojsku, szkolnictwie, nauce. Tak, do dziś można prześledzić ślady niektórych niezwykłych "karier" w naukach społecznych, zresztą trudno to było nazwać nauką. I wytwarzała się zupełnie nowa "tradycja" w Polsce, polegająca na przedstawianiu tych, którym zabrano życie lub zdrowie, domy, miejsca pracy, resztki majątku, jako "faszystów", "kułaków", reakcjonistów", "wrogów ludu" i "wrogów klasowych".

    W ten sposób komuniści usprawiedliwiali swe straszliwe zbrodnie, legitymizowali zagarnięcie i przejęcie cudzych majątków, traktowanie znacznej części Polaków jako obywateli drugiej czy trzeciej kategorii.


    Po 1989 roku komunistyczni bandyci utrzymali swoje wpływy
    Ten sposób myślenia utrzymał się także po 1989 roku. To jest zresztą paradoks - ci, którzy powinni na zmianach ustrojowych najwięcej stracić, w sumie najwięcej zyskali. Utrzymali przede wszystkim swe majątki, do których doszli w warunkach rzekomej "równości". Dzieci kształcili (szczególnie w ostatniej dekadzie PRL) na zagranicznych uczelniach, wysyłali je na elitarne stypendia, a przede wszystkim uzyskali - nie bardzo wiadomo, dlaczego - całkowitą ochronę prawną i jakby przedawnienie za to, czego dokonali do 1989 roku.

    Było to zgodne z jego agenturalną polityką Mazowieckiego oraz przyjętą przez agenturę sowiecką w PRL — filozofią tzw. "grubej kreski".

    A przecież powinna mieć zastosowanie filozofia sprawiedliwości i zadośćuczynienia.

    ——————
    Cytaty w tekscie pochodzą z artykułu Leszka Żebrowskiego "Dwie Polski". Śródtytuły moje.

    Zobacz cały tekst Leszka Żebrowskiego "Dwie Polski" na: http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20110107&id=my01.txt

    ^^^
  • ---------Tuwim
    I katowickie węglokopy,
    I borysławskie naftowierty,
    I lodzermensche, bycze chłopy.
    Warszawskie bubki, żygolaki
    Z szajką wytwornych pind na kupę,
    Rębajły, franty, zabijaki,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Izraelitcy doktorkowie,
    Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
    Co w Bochni, Stryju i Krakowie
    Szerzycie kulturalną francę !
    Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
    Swą intelektualną zupę,
    Mądrale, oczytane faje,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item aryjskie rzeczoznawce,
    Wypierdy germańskiego ducha
    (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
    Werzcie mi, jedna będzie jucha),
    Karne pętaki i szturmowcy,
    Zuchy z Makabi czy z Owupe,
    I rekordziści, i sportowcy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Socjały nudne i ponure,
    Pedeki, neokatoliki,
    Podskakiwacze pod kulturę,
    Czciciele radia i fizyki,
    Uczone małpy, ścisłowiedy,
    Co oglądacie świat przez lupę
    I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item ów belfer szkoły żeńskiej,
    Co dużo chciałby, a nie może,
    Item profesor Cy… wileński
    (Pan wie już za co, profesorze !)

    I ty za młodu nie dorżnięta
    Megiero, co masz taki tupet,
    Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item Syjontki palestyńskie,
    Haluce, co lejecie tkliwie
    Starozakonne łzy kretyńskie,
    Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,
    I wszechsłowiańscy marzyciele,
    Zebrani w malowniczą trupę
    Z byle mistycznym kpem na czele,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    I ty fortuny skurwysynu,
    Gówniarzu uperfumowany,
    Co splendor oraz spleen Londynu
    Nosisz na gębie zakazanej,
    I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
    A srać chodziłeś pod chałupę,
    Ty, wypasiony na Ikacu,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    Item ględziarze i bajdury,
    Ciągnący z nieba grubą rętę,
    O, łapiduchy z Jasnej Góry,
    Z Góry Kalwarii parchy święte,
    I ty, księżuniu, co kutasa
    Zawiązanego masz na supeł,
    Żeby ci czasem nie pohasał,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę.

    I wy, o których zapomniałem,
    Lub pominąłem was przez litość,
    Albo dlatego, że się bałem,
    Albo, że taka was obfitość,
    I ty, cenzorze, co za wiersz ten
    Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
    Iżem się stał świntuchów hersztem,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę !…
  • Żyjemy w okupowanym kraju.
    http://marcowe.nowyekran.pl/post/53508,zyjemy-w-okupowanym-kraju
    Niestety, wielu patriotów nadal ulega iluzji i karmi się naiwną wiarą, że z okupantem można prowadzić jakąś grę polityczną na gruncie prawa stworzonego przez okupanta dla własbych potrzeb. Otóż nie da się. Podzielam Pana zdanie, że trzeba ich przykładnie ukarać i przepędzić.
    http://marcowe.nowyekran.pl/post/51970,infamia
  • @Łażący Łazarz 00:57:19
    moim skromnym zdaniem kokos bardziej zasługuje na kolumnę "areopag" na lewej części strony głównej niż trzy czwarte znanych nazwisk tam się regularnie obwieszających... jego teksty mają w sobie słowny ogień w odróżnieniu od popisów erudycyjnych i wodolejstwa. Jeżeli nie ma tam jednak miejsca wolnego do dodania kokosa to ja chętnie odstąpię mu swoje tam pozycjonowanie... piszemy że tak powiem w podobnej optyce a jego teksty czyta tysiące użytkowników sieci moje hermetyczna grupka. zresztą trzeba się w nich jeszcze doczytywać znaczeń między wersami i tego co nie napisane słowami.
    krótko mówiąc proszę o zwiększenie siły wyrazu strony głównej poprzez zastosowanie granatów kokosowych zamiast spleśniałych drożdżówek znanych blogów - autoreklam.

    p. s: medialne lustro odbija wszystko inaczej niż się manipulatorom snuje w ich głowach. 11.11.11 wygrane zostało coś znacznie więcej niż odwołanie kilku nieudolnych komendantów i utrącenie pretekstu do zaostrzenia prawa o zgromadzeniach... prości zwykli ludzie zobaczyli, ze skuteczne działanie mało znaczących jednostek może mieć wpływ na losy skostniałych struktur państwowych i wygrać z medialną propagandą wszechobecnej telewizji.
    fajnie że nie muszę tekstów kokosa szukać na niezależnej jak robiłem od roku.
  • @kokos26 23:10:42
    i ja witam serdecznie:-)))

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej