Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
174 posty 472 komentarze

kokos26

kokos26 - „Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”

Stańmy się milionami Olewników

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ta walka trwa nadal, a determinacja rodziny Olewników jest dla mnie czymś imponującym i dającym wiarę na przyszłość. Oczywiście wiarę w człowieka, a nie w chore, zżerane patologiami państwo

Dzielna rodzina Olewników udowodniła i jednocześnie dała przykład wszystkim rodakom, że nigdy nie wolno się poddawać i tracić nadziei. 

Przez całą dekadę od 2001 do 2011 roku dążyła do poznania i ujawnienia prawdy o losie syna i brata. Do 2006 roku, kiedy to odnaleziono zwłoki Krzysztofa, walczyła jeszcze o uratowanie mu życia. Następne lata to nieustanna batalia o ujawnienie sprawców, mocodawców i funkcjonariuszy aparatu, tego mafijnego tworu zwącego się szczytnie demokratycznym państwem prawa. To niemoc i bierność tego państwa przyczyniła się w ogromnej mierze do śmierci młodego, 27 letniego człowieka, który ostatnie dwa lata swojego życia spędził w nieludzkich warunkach. Taki los zgotowali mu porywacze. 

Ta walka trwa nadal, a determinacja rodziny Olewników jest dla mnie czymś imponującym i dającym wiarę na przyszłość. Oczywiście wiarę w człowieka, a nie w chore, zżerane patologiami państwo.

Co byłoby gdyby nie ich upór?

Oczywiście sprawa dawno uległaby zapomnieniu, a być może nigdy nie wypłynęłaby na ogólnopolską medialną scenę. Cóż kogoś obchodziłoby dzisiaj to, co wydarzyło się w nocy z 26 na 27 października 2001 roku w jakimś tam Świerczynku na przedmieściach Drobina?

Zapewne sprawcy do dziś spaliby sobie spokojnie, a w postępowym europejskim humanitarnym państwie, jakim jest Polska, gdzie oczywiście najwyższym wymiarem kary jest dożywocie nie trzeba by w pośpiechu wykonywać aż trzech wyroków śmierci w monitorowanych więziennych celach.

Czy Olewnikom przez te wszystkie lata było lekko?

Wolne żarty. Próbowano z nimi wszystkich znanych sztuczek. Pojawili się dobrzy i źli „ubecy”. Były liczne kije i marchewki. Był udawany w niektórych mediach podziw i okazywana empatia, po czym na tych samych łamach dochodziło do plucia jadem oraz podłych oszczerstw i insynuacji.

Oczywiście nie mogło zabraknąć też prób skłócenia tej niezwykle kochającej się rodziny i rozbicia jej jedności.

Jak to się skończyło wszyscy wiemy.

Powstała nawet parlamentarna komisja śledcza do wyjaśnienia okoliczności uprowadzenia i zamordowania jednego polskiego obywatela, który nie był ani medialną gwiazdą, politykiem czy wysokim urzędnikiem państwowym. Dla niemal wszystkich Polaków gdyby nie jego zdeterminowana rodzina byłby dzisiaj tylko panem „nikt”.

Miłość, honor, odwaga, poczucie obowiązku, upór tylko jednej polskiej rodziny sprawiły, że o ich tragedii usłyszała cała Polska i nie dało się dłużej zamiatać sprawy pod dywan.

10 kwietnia 2010 roku wydarzyła się dziejowa tragedia. Zginął Prezydent RP wraz z małżonką i 94 towarzyszących mu osób. Dlaczego nie ma sejmowej komisji śledczej w tej sprawie? Dlaczego ten sam parlament w „głosowaniu hańby”, 29 kwietnia 2010 roku odrzuca postulat umiędzynarodowienia śledztwa? Dlaczego nie potrafimy zmusić polskich władz do działania i pozwalamy zamiatać wszystko pod dywan?

Cóż takiego się stało, że w jednym przypadku państwo przyparte zostało do muru i zmuszone do działania, a w innym, dotyczącym wielkiej narodowej tragedii pozostaje zupełnie bierne czy wręcz mataczy ręka w rękę z Kremlem?

Otóż wina jest w nas samych. Nie potrafimy stać się milionami zdeterminowanych Olewników, którzy nie spoczną do chwili, kiedy prawda nie ujrzy światła dziennego. Nie potrafimy tak jak tamta dzielna rodzina zbliżyć się do włodarzy III RP na tyle, aby poczuli na sobie nasz gorący oddech tak mocno, że aż ciarki przeszłyby im po plecach.

Już niemal czternaście miesięcy dajemy robić z siebie idiotów przez miejscowych i kremlowskich kłamców.

Nie liczmy na NATO, UE, USA, lecz przede wszystkim na siebie. Tylko odsunięcie w wyborach obecnej władzy, tak jak i pogonienie Napieralskiego, za którego plecami czai się już towarzysz Miller, umożliwi nam rozpoczęcie procesu ratowania Polski i rzeczywistą próbę wyjaśnienia smoleńskiej tragedii oraz pociągnięcie zdrajców do odpowiedzialności.

Wywalmy w końcu na zbity pysk z polityki także i cwaniaczków z PSL-u, którego symbolem dla mnie jest niejaki Stanisław Żelichowski, którego twarz mam wątpliwą przyjemność oglądać w ławach sejmowych nieprzerwanie od 1985 roku, czyli już trzecie dziesięciolecie. To już niemal symboliczny Breżniew czy Gromyko polskiej polityki i dowód na bezbronność Polaków przy takiej chorej ordynacji wyborczej, konserwującej relikty i mamuty z czasów PRL.

Kłamstwa, jakie funkcjonują w społeczeństwie, jako prawda objawiona przez media są wprost niesłychane.

W myśl konwencji chicagowskiej zarówno wrak samolotu jak i czarne skrzynki natychmiast po zakończeniu pracy komisji MAK zgodnie z tą konwencją powinny trafić do Polski.

Prawda jest taka, że nie chcą tego zarówno ludzie Tuska jak i banda Putina. Temu przecież służyło memorandum podpisane w Moskwie przez wysłannika Tuska, szefa MSWiA, Jerzego Millera w dniu 31 maja ubiegłego roku. To ta umowa zobowiązała również obie strony do utajnienia zapisów rejestratorów lotu. To dla tego mamy dziś tylko jakieś przekłamane stenogramy rozmów w kokpicie sporządzone na podstawie kopii z kopii.

O pozostałych rejestratorach nie wiemy nic. Nawet polska skrzynka szybkiego dostępu, której odczytanie i analiza to kwestia kilkudziesięciu minut (podłączenie do drukarki i wciśnięcie przycisku „print”) owiana jest tajemnicą i słyszymy już przeszło rok, że jest ciągle badana przez specjalistów.

Jak można wmawiać społeczeństwu, że to strona rosyjska nie chce wydać nam naszej własności skoro wspólnie i w porozumieniu postanowiły o tym obie strony?

Idźmy dalej.

W ruskim protokole z sekcji zwłok ubrany na ten ostatni lot w białą koszulę, śp. Pamięci Stefan Melak mierzący 172 cm i ważący 105 kilogramów opisany jest, jako mężczyzna w niebieskiej koszuli o wzroście 195 cm i lekkiej otyłości.

W dokumencie z autopsji śp. Zbigniewa Wassermanna opisano szczegółowo narządy, których zmarły na skutek leczenia operacyjnego nie posiadał już od wielu lat. Jest protokół z sekcji zwłok Janusza Kurtyki, choć na jego ciele nie było żadnych śladów przeprowadzenia owej sekcji.

Jak możemy dopuścić, aby autorka najbardziej perfidnych i nieludzkich łgarstw, minister zdrowia Ewa Kopacz mogła bezczelnie uśmiechać się do nas z ekranu telewizora? Przecież to ona z mównicy sejmowej do milionów Polaków mówiła o przesiewaniu ziemi na głębokość jednego metra i wspaniałej współpracy polskich i rosyjskich patomorfologów wiedząc, że w tych rzekomych sekcjach zwłok polska strona nie uczestniczyła.

Takie przypadki się mnożą, a wiodące media zaprzyjaźnione z Platforma Obywatelską i Andrzejem Wajda milczą. W poważnym demokratycznym kraju prokuratura pod naciskiem wolnych mediów i społeczeństwa w atmosferze wielkiego międzynarodowego skandalu już dawno powinna zarządzić przeprowadzenie kilkudziesięciu sekcji zwłok, a wolny świat zażądać wyjaśnień od rosyjskich władz.

Czy Polacy to głupia tłuszcza dająca się pędzić jak bydło na rzeź, czy może w końcu stać ich na to, aby stali się milionami Olewników, którzy nigdy nie odpuszczą bandzie zdrajców, kłamców i oszustów?

Chciałoby się za Panią Danutą Olewnik- Cieplińską wykrzyczeć:

„Ja nie wierzę w żadne państwo, w żadną Polskę!” i dodać od siebie, że „Wierzę jeszcze w Polaków”, ale to już ostatnia nadzieja. Dalej nie ma już nic.

Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie (22/2011)

 

KOMENTARZE

  • Czas na
    zaciśnięte pięści walące w ten chory twór IIIrp

    Walące na odlew.
    Potrzebne są "ścieżki zdrowi"a na wzór tych z UB.

    Ten nowotwór trzeba wreszcie usunąć
    Sędziów
    prokuratorów
    posłów
    urzędników
    policjantów
    i wszystkie inne szuje
    zdrajców
    kombinatorów rozkradających Polskę

    STOP
    Obudź się Narodzie!!!
  • kokos26
    bardzo udana paralela losów tej wspaniałej polskiej rodziny z "katastrofa" smoleńską.
    Tekst bardzo wyrazisty i przemawiający do wyobraźni.
  • @MKokos
    Świętny artykuł
    Indolencja państwa przekracza granice absurdu

    też mam podobne odczucia gdy patrzę na Żelichowskiego ale nie wiedziałem ,że on straszy nas już 26 lat
  • @kokos
    To jest tekst na jedynkę. Ale to tylko moje zdanie...
  • @Kindow
    Nie wiem co musi się jeszcze wydarzyć, aby Polacy okazali swój gniew

    pozdr
  • @Molier
    Dzięki za dobre słowo

    uścisk dłoni
  • @Helio
    W tym całym PSL oprócz kilku rzuconych na ekran "Kłopotków" to jakaś zgraja prymitywnych podstarzałych cwaniaków i karierowiczów

    pozdr
  • @wiktorinoc
    Dzięki i pozdrawiam
  • @kokos26
    Aby iść za Twoim głosem musiałbym przed 2010 rokiem urządzać libacje dla służb, półświatka i lokalnego, szemranego estabishmentu.
    Nie mam takiej karty w swym marnym życiorysie, więc "nie mogie" brać udziału w tak sformatowanej krucjacie.

    Poza tym, wszystko zgoda!

    ( skoro tekst i tu i tu, komentarz podobnie )

    Serdecznie Pozdrawiam, chyląc czoła przed sprawnością publicystyczną i `
  • Łatwiej napisać niż zrobić.
    Trud polega na tym, że każdy sobie rzepkę skrobie i nie ma współdziałania.
  • @Jacek Jarecki
    Tak wygląda Polska powiatowa. Komendant policji, ksiądz proboszcz, prokurator, komendant policji, naczelnik urzędu skarbowego, sędzia i szemrany biznes maja wszystko w garści.

    Nic nie ujmuje to determinacji rodziny, która przez 10 lat dąży do prawdy.
    Myślę, że i sami sporo zrozumieli.

    pozdr
  • @Jacek Jarecki
    znaczy uważasz los rodziny Olewników za rozliczenia w świecie "półświatka i lokalnego, szemranego estabishmentu"?
    Okazało się jednak, że całe państwo jest takim "półświatkiem".
    Gdyby sprawa Olewników nie wyszła na swiatło dzienne żylibyśmy w błogim przeświadczeniu, ze żyjemy w dobrze działającym państwie prawa.
    A wszystkie tego rodzaju niewyjaśnione morderstwa to rozgrywki w półswiatku.

    Ale okazało się, że żyjemy w jednym, wielkim półświatku, w Polsce.
  • @kokos26
    Zgoda. Też mam nadzieję, ba, jestem pewny, że to zrozumieli.
    Ino "aureole" nie na miejscu. Pozdro
  • @Kindow
    "Ten nowotwór trzeba wreszcie usunąć"

    Zdrowy organizm zwalcza komórki nowotworowe w ten sposób, że je najpierw je niszczy (uszkadza) a następnie metabolizuje. Ich nie ma tak wielu więc martwica nam nie grozi. Zamiast wycinania powinniśmy ich metabolizować.
  • @Subaru
    płakać się chce, ale myślę, ze ICH jest wielu, bardzo wielu... to MY nigdy lub na chwile wygrywamy...
  • @
    W obronie ks. Natanka list do Nuncjusza Apostolskiego w Polsce.
    http://www.piotrnatanek.pl/index.php?option=com_petitions&view=petition&id=16
  • @Molier
    "Gdyby sprawa Olewników nie wyszła na swiatło dzienne żylibyśmy w błogim przeświadczeniu, ze żyjemy w dobrze działającym państwie prawa"

    Kto by żył, to by żył w błogim przeświadczeniu.

    Wg nawet oficjalnych szacunków liczba omyłek wymiaru sprawiedliwości dochodzi rocznie do 100 tysięcy.

    100 tysięcy pokrzywdzonych rocznie osób nie ma złudzeń w jakim półświatku żyjemy.

    Ten półświatek w wymiarze sprawiedliwości istniał także za czasów PiS. Nie słychać o programie reformy na miarę potrzeb.
  • @Rebeliantka
    tzw. sprawiedliwość wymiaru sprawiedliwości odczułam na własnej skórze.

    I masz rację, jest to absolutny półswiatek!
    Ale swoją porażkę przyjęłam z godnością, bo broniłam się sama, gdyż zostałam w majestacie prawa okradziona z majątku. Uznałam więc, ze brak pieniędzy na adwokatów spowodował moją porażkę. A poza tym, to wszystko jest w porządku.

    Żadna partia dochodząca do władzy nawet się nie zająknie o reformie tego chorego systemu!
    Bo co to da złapanie jednego, czy dwu gości na korupcji i przekrętach?
    Tu trzeba zmian systemowych. Ale lepiej w błysku fleszy i TV niż mozolnie w gabinetach nad tym pracować!
  • Taki mały cytacik
    "Naród pozostawiony samemu sobie, czyli parweniuszom z własnego społeczeństwa, sam siebie doprowadza do ruiny wskutek waśni partyjnych, wywołanych przez ubieganie się o władzę i godności oraz wskutek wypływających z tego zaburzeń. Czyż możliwe jest, by masy ludowe spokojnie, bez zawiści, rozważyły i załatwiły sprawy kraju, których nie wolno łączyć z widokami osobistymi? Jest to nie do pomyślenia, bowiem plan rozbity na tyle części, ile głów liczy tłum, przestaje być całością i wskutek tego staje się niezrozumiały i niewykonalny."
  • @WojtekCy.
    cały czas pobrzmiewa brak elit i morale rządzących...
  • @Molier
    Tak
  • @Nathanel
    Tak. Niemniej na ich (szemranym ) tle, jeszcze lepiej widać łajdactwo naszego państwa.
  • dopóki takie potwory będą bezkarne
    vide Andrzej Piłat:
    http://www.rynek-kolejowy.pl/news04/img/0407_073-andrzej-pilat.jpg
    - nic z Naszej Polski nie będzie...
  • @Nathanel
    Czy państwo Olewnikowie nie są w jakoś sposób szantażowani że nie mogą tego powiedzieć wprost a chcą aby prawda wyszła na jaw inną drogą ? Pozdrawiam.
  • @kokos
    //Otóż wina jest w nas samych. Nie potrafimy stać się milionami zdeterminowanych Olewników, którzy nie spoczną do chwili, kiedy prawda nie ujrzy światła dziennego. //

    Sęk w tym, że kiedy PIS był u władzy, mógł rozprawić się z mafią, ale się bał i w wyniku tego stała się ta tragedia. PIS nie wyciągnął wniosków.
    Wolę bronić Olewników, niż Kaczyńskiego. Olewnikowie dobrze wiedzą co tu trzeba zrobić i jak i chcę tego, a Kaczyński daje niejasne sygnały.
    PIS ma telent do strzelania do włąsnej bramki, ugina się przed jakimiś mniejszościami, zamiast walnąć pięścią jak Orban. Gdyby dziś był w Warszawie Wielgus, sprawa krzyża wyglądałaby inaczej, czyż nie? Może nawet nie doszłoby do smoleńska, może już dawno byłoby posprzątane po bandytach. To samo z Intronizacją.

    Krótko mówiąc-my chcemy Boga, w nauce, prawie, policji, służbach, władzy.

    Tak, kokos.
  • @circ
    "Sęk w tym, że kiedy PIS był u władzy, mógł rozprawić się z mafią"

    Nie bądź dzieckiem. Jak mógł to zrobić mając większość parlamentarną zaledwie 14 miesięcy?

    pozdr
  • @kokos26
    Mógł wiele zrobić. Znam osobiście dziesiątki przykładów. I nie zrobił, co ludzie mu pamiętają.

    Wiele błędów popełnił minister Ziobro. Lekceważył skargi i zawiadomienia o przestępstwach od obywateli. Ten kluczowy odcinek w MS powierzył całkowicie niewiarygodnym urzędnikom, dyrektorom z Biura Ministra - Łukasiewiczowi i Dostatniemu - którzy dbali tylko o to, aby sprawiedliwości nie stało się zadość i żadnemu funkcjonariuszowi-przestępcy włos z głowy nie spadł, po prostu oszukiwali Ziobrę, a po przegranych przez PiS w 2007 roku wyborach, pierwsi polecieli kablować na min. Ziobrę do Ćwiąkalskiego.

    Oczywiście wiele osób powiadamiało Ziobrę i Kaczyńskiego, o tym, co się dzieje w Ministerstwie za plecami Ministra, ale informacje te były bagatelizowane.
  • @kokos26
    Mógł Kaczyński nie uwalić Wielgusa, tak?
    Mógł zajmować się ważnym, zamiast zaczynać od końca.
    Mógł wcześniej zebrać grupę rozumnych, nie liberałów, pieczeniarzy, komuchów i zdrajców. Już w kampani wyborczej zamiast grać lodówką ( za kogo oni nas mają?) mógł powiedzieć to co Orban.
    Nie chciał ryzykować życiem? I tak nie zapobiegł.

    Jak rządził PIS, agentury kupowały poslów. Mógł Kaczyński kupić te sejmowe kurwy, przebić cenę, i zmienić konstytucję.
    Oni chcą kosmetyki, nadal nie wiedzą czego chcą. Nadal, po tylu latach nie doszli w czym rzecz.
  • Normalność, taki jest świat
    Mieszkam w Nowej Zelandii juz od dluzszego czasu, ale mimo
    zalatwiania najrozniejszych spraw, nie spotkalem sie z zadnym
    lapownictwem, zadna aluzja na ten temat ani nie slyszalem
    plotek, ze cos takiego tu istnieje.
    Korzystam tez czasem z pomocy sluzby medycznej. Nikomu do
    glowy tu nie przyjdzie by isc do lekarza czy szpitala ze
    'wziatkiem'.
    Ot, ciemnota. Nie maja pojecia ci Kiwisi jak toczy sie swiatek w
    normalnym swiecie...
    Dawno temu zaoferowano mi lapowke! Ale ofiarodawca byl
    swiezo przybyly tu Polak...
    Zreszta 'kanty' w polskim drodowisku sa dosyc czeste,
    niestety..

    Zdarzaja sie czasem jakies afery - glosna byla sprawa jakiegos
    parlametarzysty, ktory zatrudnil obcokrajowcow za obnizona
    pensje w zamian za pomoc w uzyskaniu prawa pobytu. Ale w
    sumie chodzilo o jakies 10.000 NZ$. I mocno mu nauragano

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej