Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
174 posty 472 komentarze

kokos26

kokos26 - „Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”

Seremet jak Jaskiernia?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Do jakich wniosków dojdzie kierujący się zdrowym rozsądkiem człowiek, słysząc, że były skarbnik Platformy Obywatelskiej miał konszachty z mafią i jej pieniędzmi finansował swoja partię?

 Tak się czasami zastanawiam, dlaczego w Polsce brakuje ludzi, którzy obejmując jakieś wysokie państwowe stanowisko nagle poczuliby misję i chęć oczyszczenia tej naszej stajni Augiasza? 

Dlaczego ciągle mamy do czynienia z selekcją negatywną i zamiast ludzi mądrych i odważnych, wysokie stanowiska obsadzają ludzie mali, dyspozycyjni, pozbawieni charakteru, moralnego kręgosłupa i własnego zdania?

Czy przestraszyły ich przykłady takich urzędników jak Michał Falzmann czy Walerian Pańko, którzy za zbyt poważne potraktowanie swoich obowiązków zeszli z tego świata?

Jeżeli tak, to po co podejmują się pracy na wysokich stanowiskach skoro boją się zrobić cokolwiek dobrego dla Polski?

Pytanie czysto retoryczne. Decyduje kasa, karierowiczostwo, zlecone zadania osłaniania tego szemranego establishmentu III RP.

Takim człowiekiem, z którym wielu naiwnych wiązało jakieś nadzieje był Prokurator Generalny, Andrzej Seremet.

Byli i tacy, którzy wierzyli, że tak wysokie i wydawałoby się niezależne stanowisko może wyzwolić w nim wielką odwagę i niczym włoski sędzia Giovanni Falcone, który wydał bezwzględna wojnę mafii, zacznie on uzdrawiać polską prokuraturę i walczyć z przestępczością na serio bez oglądania się na czyjąś przynależność partyjną czy wysoką pozycję na salonach tego PRL-bis.

Niestety dość szybko dotarło do naszej świadomości, że nie ma tu mowy o żadnym polskim Giovanni Falcone, a Andrzej Seremet przejdzie do historii najprawdopodobniej, jako drugi Jerzy Jaskiernia.

Kolejny facet na wysokim urzędzie bez kręgosłupa z ustami pełnymi wyświechtanych i znanych nam od lat frazesów i prawniczych śliskich formułek, za którymi widzimy człowieka, który nigdy salonowi III RP się nie narazi i będzie trwał do końca swojej kadencji poprawny politycznie i tchórzliwie zamykający oczy na patologie zżerające Polskę.

Jerzy Jaskiernia obejmując funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego doprowadził do ostatecznego ukręcenia łba aferze postkomunistów z tak zwaną „moskiewską pożyczką”.

Kto mi wskaże jakieś poważne demokratyczne państwo na świecie gdzie zupełnie legalnie i bez przeszkód może działać na politycznej scenie partia, o której powszechnie wiadomo, że już po tak zwanej transformacji ustrojowej korzystała z pomocy finansowej wrogiego mocarstwa?

Przecież to zaufani Kremla, Mieczysław Rakowski i Leszek Miller potajemnie od Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego przyjmowali pieniądze pochodzące na dodatek ze środków KGB. Taka partia w normalnym i poważnym państwie musiałaby zostać zdelegalizowana i słusznie posądzona o agenturalność.

Teraz zadaję sobie pytanie, komu mam wierzyć? Mariuszowi Kamińskiemu, byłemu szefowi CBA, człowiekowi, któremu nieuczciwości i barku zasad nie są w stanie udowodnić nawet najzacieklejsi wrogowie. Wszyscy dziennikarze, którzy osobiście go znają gryzą się czasami w język znając uczciwość, ideowość i bezkompromisowość tego człowieka. Mariusz Kamiński, jako działacz NZS czy Ligi Republikańskiej nigdy nie zmieniał swoich poglądów i ma życiorys polityczny czysty jak łza.  

Po drugiej stronie mam prokuratora Seremeta i znanego mi z afery hazardowej posła Drzewieckiego, którego przyjacielem jest skazany prawomocnym wyrokiem za korupcję biznesmen z branży hazardowej Sobiesiak i którego obciążają tacy mafiosi jak „Broda” czy „Waluś”..

Do jakich wniosków dojdzie kierujący się zdrowym rozsądkiem człowiek, słysząc, że były skarbnik Platformy Obywatelskiej miał konszachty z mafią i jej pieniędzmi finansował swoja partię?

Ja nie mam żadnych problemów ze wskazaniem tego, kto według mnie mówi prawdę w tej sprawie.

Wniosek jest jeszcze jeden.

Najbardziej lansowanymi przez wiodące media III RP są partie polityczne, z których jedna korzystała z pieniędzy KGB, a druga z brudnych pieniędzy mafii.

Jeżeli byśmy teraz prześledzili genezę powstania owych wspierających PO i SLD mediów i to, kim są ich właściciele to możemy dojść do wniosku, że Polska demokracja to ustrój dla wystrychniętych na dudka milionów polskich naiwnych i oszukanych obywateli.  

Zauważmy ile już głośnych nazwisk i politycznych karier umierało medialnie z chwilą, kiedy nie udało im ponownie załapać się do parlamentu. Pokryci kurzem zapomnienia odeszli w cień i polityczny oraz medialny świat o nich zapomniał.

Jak to się dzieje, że ten zdawałoby się logiczny mechanizm nie działa, jeśli chodzi o Leszka Millera czy Józefa Oleksego? Dlaczego komunistyczne mamuty takie jak Ciosek czy Dziewulski ciągle są przez media odgrzebywane i przedstawiane, jako najlepsi eksperci od Rosji czy walki z terroryzmem?

Jak to możliwe, że po 22 latach od transformacji, komunistyczny propagandysta Pastusiak nadal rozchwytywany jest przez wiodące media, jako „wybitny amerykanista”?

Komu zależy na tym, aby za plecami takich ludzi jak Napieralski czy Olejniczak znowu do sejmu wrócili byli komunistycznie sekretarze PZPR?

Przecież widać ewidentnie, że po aferze Rywina ci wystrugani naprędce młodzi lewicowi liderzy pełnią role znanych nam z biegów długodystansowych zajęcy, czy rozprowadzających w kolarstwie, których zadaniem jest ciągnięcie za swoimi plecami lub wiezienie na kole tych, którzy tak na prawdę będą później rozdawać karty.

Pamiętajmy, że wcale nie jest wykluczone, że za zasłoną moherowej klaty Olejniczaka, lewicowca o urodzie weneckiego gondoliera czy „ludzkiego” Grzesia Napieralskiego rozdającego o 6 rano jabłka klasie robotniczej do parlamentu mogą wejść nieodnalezieni do dziś  przez służby III RP ruscy agenci: Olin, Minim i Kat.

Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie (22/2011)  

KOMENTARZE

  • kokos26
    Być może pieniądze mafii i pieniądze wrogiego mocarstwa, to w istocie te same pieniądze.
    Potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której mafia jest kontrolowana przez wywiad ościennych krajów, takich jak Rosja albo Niemcy.
    Pozdrawiam.
  • @ppablo
    To nie tylko prawdopodobne, ale niemal pewne

    pozdrawiam
  • Autorze
    Pozostaje ręczne wyciąganie zaprzańców i wszelkich zdrajców, szuj i innych nie nazwanych indywiduów ...
    Ręczne, jak było za Państwa Podziemnego.

    Pierwsze przypadki podziałają orzeźwiająco.

    Na początek płeć piękna ( z nazwy nie z działania ) łeb na łyso.

    To jest wojna.
    Ich wojna z naszym narodem...
  • @kokos26
    Powszechne jest mniemanie, że pecunia non olet.

    Może i rzeczywiście tak jest, ale bardzo często śmierdzą ci, którzy dla mamony zrobią wszystko.
  • układ nadal jest u władzy
    Wszystko jest możliwe bo "układ" nadal jest u władzy i decyduje kogo i kiedy wystawiać a że to ci sami ludzie to jest oczywiste. Stąd na ważnych funkcjach państwowych są ich ludzie.
  • @Kindow
    Muszą poczuć strach i gorący oddech narodu na swoich plecach

    pozdr
  • @mustrum
    takich ci u nas na szczytach dostatek

    pozdr
  • @Krycha
    Pytanie, czy kiedyś się ich pozbędziemy?

    pozdr
  • @ppablo
    "Potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której mafia jest kontrolowana przez wywiad ościennych krajów, takich jak Rosja albo Niemcy."

    A pośrednikiem nasza razwiedka, jak pisze Stanisław Michalkiewicz.
  • @autor
    jak to jest, że na prezesa banku, menagera firmy przeprowadza się rozmowy kwalifikacyjne, sprawdzania, wieloetapowe selekcje a na menagera kraju (premiera) nie.
    No chyba, że na tamte stanowiska też się nie robi. dlaczego służby nie sprawdzają kolesi zanim zajmą jakieś stanowisko....Boże, pytania retoryczne.
  • @Mała
    Oj rzeczywiście retoryczne :))

    pozdr
  • @kokos26
    Myślę,że jest szansa i tą szansą są właśnie wybory. Musimy się mobilizować i mobilizować innych. PO już pokazała co potrafi. Trzeba to naświetlać na forach internetowych do znudzenia.
  • @kokos26
    Bo ... jak ujął to zgrabnie Putin: "Nie ma byłych czekistów. Są tylko czekiści".

    Seremet został podstawiony Lechowi Kaczyńskiemu w parze z Zalewskim, obmierzłym typem absolutnie nie do zaakceptowania. Ot, taka najprostsza, czekistowska zagrywka.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY

więcej